Według Hayesa nienawiść supersmakoszy do serów z obniżoną zawartością soli zabierała się odtąd, że w wyrobach tych znalazła się kompozycja smaków pochodząca ze sfermentowanego mleka i bolesnych nut, które powstają podczas procesu dorastania. Bez soli ich żółć stawała się zbyt intensywna. Adeptami potraw z obniżoną zawartością NaCl nie będą także bezsmakowcy. Noclegi zakopane oni też ochoczo sięgają po solniczkę. Muszą dosypać soli, by w ogóle cokolwiek odczuwać. Istnieje jeszcze pozostały motyw, dla jakiego silnie nam zrezygnować z soli. Zespół psychologów z University of Iowa pod poradnictwem Alana Johnsona dotarł do morale, że sól – poza walorami smakowymi – może pełnić funkcję naturalnego antydepresantu. Podczas obserwacji szczurów zauważono, że jegomoście z niedosytem chlorku sodu zaprzestawały interesować się czynnościami, które w zwyczajnych okazjach sprawiały im przyjemność, na przypadek nie piły słodkich „drinków” lub nie popychały gałce owocującej złoszczenie ośrodków nagrody w motoru.
